po godzinach
Karolina i Oktawian: uciekająca para młoda
KATEGORIA USŁUG
CEL PROJEKTU

Chociaż filmami ślubnymi się z reguły nie zajmuję, czasami robię wyjątki. Tak i było w tym przypadku. Na tenże wyjątek złożyły się dwie rzeczy: Karolina i Oktawian byli dobrymi znajomymi mojego kolegi, Artura, który robił im plener ślubny, poza tym byli całkowicie otwarci na wszelkie nietypowe pomysły. Pojawiła się koncepcja „bieganego” klipu, gdzie para młoda pokonując dzielnie kolejne przeszkody biegnie na kościelną ceremonię. I tak dwa miesiące po właściwej ceremonii (z której w klipie pojawiają się zdjęcia autorstwa Artura) rozpoczęliśmy zdjęcia do ślubnego teledysku. Pogoda nieco psuła nam szyki i zdjęcia kontynuowaliśmy w 2 następne weekendy. Dni zdjęciowych mieliśmy zatem aż 3, ale było warto (choć w mojej ocenie przydałby się jeszcze jeden dodatkowy dzień:). Celem uatrakcyjnienia całości szukałem nietypowych lokalizacji – i tak pojawia się m.in. spalona fabryka zapałek, czy dworzec PKP. Zapraszam serdecznie do oglądania klipu wraz z zbitką ujęć niewykorzystanych i wpadek, czyli tzw. kulisami produkcji :)

PRZEZNACZENIE
teledysk ślubny